Z chorej miłości do Skandynawii pół ciąży nurowałam w skandynawskim lumpeksie zbierając wszelakie miękkie, bawełniane i wygodne ciuszki. W sumie dobrze, że na północy mają tak pragmatyczne podejście do ciuchów bo inaczej nakupowałabym całkiem bezsensownych ciuchów tłumacząc sobie, że są bardzo dobrym pomysłem. Teraz kiedy Owieczka jest już całkiem realnym - głośnym, ciężkim, długim i "pachnącym" bytem stwierdzam, że ich ciuszki są po prostu wszystkim czego nam potrzeba.
Pierwsza, podstawowa i bardzo ważna cecha skandynawskich ubranek dla dzieci to to, że są wyprodukowane z bawełny. Najwyższej jakości bawełny, często organicznej a przy tym wszystkim wyjątkowo miękkiej i przyjemnej. No i są wręcz stworzone dla dużych niemowląt - nie mają bezsensownych nitów, napów i kieszeni na pupie czy plecach - po prostu minimalizm górą. A już kocham je szalenie za to, że po pięciuset praniach mają wciąż ten sam fason i wyglądają świetnie - Owieczka ma wiele z nich używanych - z lumpka czy kupionych przez net - i nawet po 2 dziecku wiele z nich wygląda jak nówki. Czy są jakieś wady? Ano są, pierwsza i podstawowa - jak przy wszystkim ze Skandynawii - ceny, ceny, ceny. Przykładowo body z długim rękawem czy spodnie kosztują w moich dwóch ulubionych sklepach ok. 40-50zł. Biorąc pod uwagę, że u nas rozmiar jest na około miesiąc cena troszkę trudna do zaakceptowania. Druga - jak wiadomo - wszystko jest kwestią gustu. Nam bardzo pasuje ta surowość wzorów, stonowany design i naturalność tych ciuszków - nie ma w nich miejsca na cekiny, brokaty, naszyte misie średniej urody itd.
A Firmy?
KappAhl
Jedna z marek z mojej wielkiej trójcy - rozmiarowo większość ciuszków jest spora a raczej długa dzięki czemu Owieczka jeszcze do niedawna nosił niektóre body 62. Bawełna obłędnej jakości, wykonanie nieporównywalne chyba z żadną marka dostępną na naszym rynku. Mam od nich ciuszki zarówno nowe jak i po którymś kolejnym dziecku - żadnego nie udało mi się doprowadzić do stanu zwanego "sprane".
https://www.facebook.com/KappAhlPolska
Lindex
https://www.facebook.com/Lindex
Polarn O Pyret
Kocham tą markę głównie za fajne, oszczędne wzornictwo ale jakość też jest rewelacyjna. Niestety ceny w sklepie internetowym są takie, że czuję się skutecznie odstraszona na do czasu aż Owieczka utrzyma jakiś rozmiar chociaż ze 2 lata. Czyli do jakiś nastych urodzin bo body kosztuje ok. 25euro a gładkie, proste spodnie dresowe 23Euro.
https://www.facebook.com/PolarnopyretSverige
Småfolk
Wzornictwo, wzornictwo i jeszcze raz wzornictwo. Jak to zazwyczaj u Duńczyków ciuchy tak oryginalne, że nie da się ich pomylić z żadna inną marką. Miłość do niedawna głównie platoniczna bo ciuchy nie są wysyłane do polski a w lumpeksach trafiają się głównie dziewczęce... ale w końcu jest! Będziemy testować za jakiś czas bo rozmiar lekko na wyrost.
https://www.facebook.com/smafolk




Świetna sprawa. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuń