środa, 20 lipca 2016

odcinek 1 zwany też "i kupię Owieczce śliczny skandynawski wózeczek"

Wózek - ma być ładny, pasować do dresów, szpilek, samochodu, deskorolki siostry ciotecznej i szpilek dziewczyny brata ciotecznego, a także wygodny dla dziecka, mamy, taty,  babci i kuzynki ze strony ciotecznej babki, modny, w atrakcyjnych kolorach oraz lekki... i tani. Aha, i wytrzymać 10 dzieci.

A teraz zejdźmy na ziemię. Owieczkowa rodzina mieszka w mieście...w sumie to obrzeżach mniejszego miasta pod dużym miastem. Droga pod domem to coś ubite ubijarką - dziury są ogromne i głębokie a po deszczu woda stoi w nich wiele tygodni. W sumie to nie wiem czemu w żadnej nie zamieszkały jeszcze kaczki.  W ten sposób miejsce zamieszkania wymusiło rezygnację z wózków na niewielkich kółkach oraz nisko zawieszonych a także na bardzo sztywnych konstrukcjach. W ten piękny sposób jakże modne w Dużym Mieście wózki Stokke odpadły na samym początku (uff - stęknął mój portfel).

Ale cóż, rynek Skandynawskich wózków nie kończy się na norweskim Stokke, mamy jeszcze popularną, Szwedzką Emmaljungę. Mama Owieczki otuliła brzuch zimową porą i zabrała Babcię Owieczki na "wózkowe macanko" do sklepu. Cóż, wrażenia były sprzeczne - z jednej strony materiały które sprawiają wrażenie jakby miały wytrzymać 5 dzieci z drugiej design jakby inny niż pozostałe popularne obecnie wózki, a nawet chwilami trącił myszką. Ale, że nowe miejsce zamieszkania spowodowało, że potrafię wyjść bez makijażu i w dresie z supermarketu do sklepu to akurat byłam skora się skusić na Emmaljungę ze względu na trwałość. Ale jednak znów nie - i portfel znów jęknął UFF. Tak, cena też nie dla przeciętnego Kowalskiego - zestaw z fotelikiem potrafi kosztować ponad 5tysięcy. Ale udając, że nie widzę metki z ceną doszłam do innych wniosków - Rodzice Owieczki są raczej słusznego wzrostu - Pani Mama ma 170cm a Pan tata 186cm do tego są starzy i bolą ich kręgosłupy. O ile jeszcze Mama Owieczki jakoś da radę o tyle Tata Owieczki mógłby się pochylić nad swym pacholęciem i tak zostać. Dziwne to trochę bo z tego co pamiętam z wakacji to Szwedki miały głowę trochę wyżej niż ja a Szwedzi to już w ogóle...


I tak Matka Owieczki po raz drugi w życiu musiała przyznać, że nie samą Skandynawią Owcze stado będzie żyło.

I wtedy przyszło pewne przemyślenie - a po co nam nowy wózek?? Serce by cierpiało wraz z każdym stęknięciem amortyzatora na drodze i błotem na tapicerce... Jak pomyśleli tak zrobili cdn.


Share:

0 komentarze:

Prześlij komentarz