piątek, 15 lipca 2016

numer 1

Właśnie teraz w łóżeczku obok mnie zasypia największe wyzwanie mojego życia. Ma 2 miesiące i jest "złotym dzieckiem" - mało płacze, ładnie śpi, chętnie się uśmiecha. Lubi tylko jedną kołysankę - o owieczce. Żaden tam Wojtuś z iskiereczką czy król z cukru, ma być o owieczce! A, że piosenka ma jedną zwrotkę i na dodatek jest po norwesku to śpiewać ją muszę ja i przy 10 powtórzeniu wcale nie jestem pewna czy w mojej wersji to owieczka robi "bæ bæ" czy "kochane dziecko".

A tak - i moja Owieczka boi się kichnięć... dlatego właśnie się obudził [zapamiętać - nie robić porządków. Porządki = kurz = kichanie = Owieczka nie śpi]. 

Mam wrażenie, że bycie mamą pokomplikował trochę fakt, że zawodowo kierował mną kalendarz, procedury i dress code. Owieczki jak żadnego dziecka nie da się wpisać w kalendarz, nie da się w sumie nic zaplanować, nikt nie daje instrukcji obsługi a dress code to teraz - "to co mam w szafie i nie wymaga prasowania" (wiwat paskudnie, sztuczne materiały). Od kiedy Owieczka jest ze mną pomalowałam się może dwa razy... ok, jest jedna pozytywna strona tego faktu - po raz pierwszy złapałam chociaż trochę opalenizny na twarzy. Mam włosy tzw. półdługie co w skrócie oznacza, że połowa złapie się w gumkę a połowa z połowy wyjdzie z niej po max 3 min spaceru - oznacza to, ze zazwyczaj mam na głowie coś co wygląda jakbym właśnie wstała po solidnej imprezie. Buty - umrzyjcie balerinki, oxfordy, czółenka - adidasy a najlepiej już do adidasy do biegania to jest to. Nie, nie używam ich do biegania tylko do robienia długich kilometrów z wózkiem. 

Pierwsze dziecko w połączeniu z "nie będę nic czytała, umrzyj dr. Google" zaowocowało beznadziejnym zestawem ubrań, brakiem awaryjnej butelki na mleko, tragiczną torbą do wózka, beznadziejnym otulaczem itd. itp. No cóż na błędach człowiek się uczy... No i to jest w sumie meritum całego postu - chciałabym się z Wami podzielić moją młodomamową wiedzą i opiniami o tym co udało mi się przetestować na własnym synu. Ceny od zera do milionera, czyli z każdej półki cenowej z której zdecydowałam się coś zgarnąć.
Share:

0 komentarze:

Prześlij komentarz